wtorek, 27 marca 2018

Marzenia trzeba spełniać! Wywiad z Dominiką Turek

Kabaret, Teatr bawi, uczy, wychowuje. To samo możemy powiedzieć o Sztuce Cyrkowej. Od niedawna Sztuka Cyrkowa jest zagrożona. Pojawiają się  fundacje, których celem jest usunięcie zwierząt z polskich Cyrków. Skutkiem tego będzie utrata lracy wielu ludzi. Członkowie naszej redakcji kochają zwierzęta i je lubimy, kiedy zwierzęta są maltretowane, ale w polskich Cyrkach zwierzęta są dobrze traktowane! Pewnie od razu pod naszym artykułem będzie fala hejtu spowodowana naszym zdaniem, ale przecież po to jest wolność słowa, aby je wyrażać. Każdy ma swoje zdanie i nie można nikomu narzucać swoich poglądów!




Tym krótkimi wstępem chcieliśmy rozpocząć kolejny wywiad naszego Bloga. Dzisiaj możecie przeczytać krótki wywiad 
z artystką młodego pokolenia Dominiką Turek, artystką Cyrku Juremix. Miłej lektury!


Kulturalna Rozrywka: Witamy, Panią. Na wstępie chcemy podziękować, że chciała Pani udzielić nam wywiadu!
Dominika Turek: Witam! To ja dziękuję za propozycję przeprowadzenia wywiadu.
K.R: Czy lubisz Dominiko swoją prace?
D.T: Lubię to za mało powiedziane! Cieszę się że spotkał mnie ten zaszczyt wykonywania w życiu pasji jako zawodu, który kocham.
K.R: Czy myślisz o karierze w innych cyrkach?
D.T: Raczej nie. Jest to cyrk mój rodzinny
 i nie wyobrażam sobie być gdzie indziej ;)
K.R: Zróbmy przerwę od kariery. Co lubisz robić w wolnym czasie?
D.T:Można by sporo wymieniać! Należę do osób, które nie zatrzymują się przy jednym zainteresowaniu. Lubię próbować i szukać czegoś nowego, Żeby na własnej skórze się przekonać czy coś jest dla mnie :) Od niedawna uczę się grać na gitarze, trochę śpiewać, kocham rysować, zaczęłam bawić się w charakteryzacje itd.
K.R: Czy zawód cyrkowca jest trudny 
w obecnych czasach?
D.T:To zależy z jakiej perspektywy na to spojrzeć, ale uważam że łatwo nie jest :) Nie ma dnia żeby coś się nie wydarzyło. Zepsuty transport, okropny teren z błotem po pas, czy częste kontuzje albo niespodziewane urazy. To wszystko sprawia, że czasami opadam z sił, ale za chwilę przypominam sobie, że właśnie to kocham to że jest ciężko a za chwilę jeden uśmiech dziecka na spektaklu wszystko wynagradza.
K.R: Cyrki ostanio mają wroga w postaci fundacji na rzecz obrony zwierząt. Co sądzisz o Cyrkach ze zwierzętami?
D.T: Jestem jak najbardziej za cyrkami które w pokazach mają zwierzęta. Hej przecież to tradycja! I to z jakim stażem 😍 Nie wiem dlaczego część społeczności zrazila się do tej formy rozrywki. Ja osobiście uważam (po tym co widziałam) że treserzy to totalnie zakochani w swoich pupilach ludzie, którzy traktują je taką troską i miłością. Nie jak zwierzę, a jak członka rodziny i nigdy zdania nie zmienię. Cyrk ze zwierzętami zawsze miał, ma i będzie mieć miejsce w moim sercu ❤
K.R: Co prezentujesz pod namiotem Cyrku Juremix w tym sezonie?
D.T: Szarfy, hula hopy, pole dance i koło parterowe.
K.R: Czy myślisz o innym zawodzie niż zawodzie cyrkowca?
D.T: Nie myślę o innym zawodzie. Cyrkowcem jest się całe życie!
K.R: Ile lat poświęciłaś na trening do swoich numerów?
D.T: Zanim wyszłam na scenę 2 lata. Później każdy z pokazów miał swój określony czas przygotowań. Część trików przychodziła mi z łatwością część z trudem. Zdarzało się że zaczynałam pokazy, a w trakcie sezonu dopracowywalam je. Ciężko dokładnie powiedzieć mi ile czasu poświęciłam na każdy z występów, gdyż cały czas nad nimi pracuje i udoskonalam.
K.R: To było już ostatnie pytanie do Pani. Dziękujemy jeszcze raz za przeprowadzony wywiad!
D.T: To ja dziękuję! 

Dominiko!
Życzymy sukcesów w karierze oraz spelnienia marzeń. Żebyś poznawała nowe zainteresowania i kochała to co robisz! 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz